Czy do Copacking szukać zewnętrznego partnera

Czy do co-packing szukać zewnętrznego partnera?

Wiele firm same prowadzi swój fulfillment. Wiele innych zleca go na zewnątrz, do partnerów typu 3pl. Co jednak, jeśli w firmie pojawi się zapotrzebowanie na wyjątkową, ale potencjalnie opłacalną promocję, która jednak wymaga przygotowania usługą typu co-packing? Czyli konieczne stanie się np. sporządzenie zestawów na jakieś wydarzenie czy specjalne przygotowanie opakowania towarów? Czy w tej sytuacji szukać rozwiązania u obecnego partnera fulfillment, niezależnie od tego, kto tę funkcję wykonuje? Czy raczej poszukać zewnętrznego partnera, co może wydawać się uciążliwe (znalezienie, wynegocjowanie umowy, przewiezienie towaru, dopilnowanie)?

Zwykle to pierwszy odruch, przecież naturalne wydaje się zlecenie tej pracy partnerowi, który już wykonuje podobne zadania. Ale przecież te zadania wcale nie są podobne. To zupełnie inne zadanie. Lepiej więc znaleźć do takiego zadania zewnętrznego partnera, nawet jeśli obecny twierdzi, że sobie poradzi.

Szukasz partnera do co-packing?

Skontaktuj się z naszym biurem telefonicznie lub wypełnij formularz.

Dlaczego jednak sobie nie poradzi, a nawet jeśli jednak da radę, to nie zrobi tego efektywnie i tanio. To nie jest jego wina. Co-packing wymaga bowiem zupełnie innej infrastruktury, której partner 3pl raczej nie ma, gdyż wtedy ponosiłby niepotrzebne koszty z punktu widzenia codziennej operacji. To przede wszystkim niezbędna wolna (i duża) powierzchnia, najlepiej bez żadnych regałów, tak przecież potrzebnych organizacjom typu 3pl. Taka powierzchnia jest kosztowna, a bez postawionych na niej regałach słabo nadaje się do fulfillment, dlatego jeśli organizacje 3pl taką mają, to zwykle ją zabudowują. 

Drugi czynnik to wyspecjalizowani pracownicy. Czym zatrudnieni przy co-packing różnią się od pracowników magazynowych? Istnieją dwie podstawowe różnice. Są na ogół tańsi, gdyż nie musza umieć obsługiwać infrastruktury magazynowej, w szczególności wózków widłowych. Po drugie, ich liczba musi być znaczna, znacznie przewyższająca potrzeby fulfillment na takiej samej powierzchni. Ale co stwarza dodatkową trudność, ta liczba musi być duża, gdyż co-packing wymaga wykonania dużego zadania w krótkim czasie. W dodatku za każdym razem będzie potrzebna inna ilość pracowników, więc liczba dostępnych pracowników musi być bardzo elastyczna. Ci zaś zaraz po zakończeniu zlecenia znów muszą szukać sobie nowego zadania, aż do kolejnego zlecenia zadania typu co-packing.

Wyzwaniem jest też menedżerski nadzór nad zadaniem. To zupełnie inne zadanie niż nadzór nad fulfillment. W fulfillment istnieją dobrze znane procedury, znane wszystkim i dobrze przećwiczone. Sama praca jest też powtarzalna i w istocie rutynowa. Nadzór sprowadza się tu do kontroli wykonywania procedur i czuwania nad efektywnością. W co-packing jest zupełnie inaczej. Procedur prawie nie ma, gdyż każde zadanie jest inne. Pracownicy nie mają też doświadczenia, za każdym razem też ich zakres obowiązków może być inny. 

To wymaga od kierownika i brygadzistów zupełnie innych predyspozycji i doświadczenia niż praca w magazynie. Tu za każdym razem trzeba pracę organizować, planując cały proces, od zaplanowania liczby potrzebnego personelu aż do zakończenia zadania. Trzeba też umieć sobie poradzić z uzyskaniem efektywności kosztowej w warunkach zmienności wymagań i braku procedur. 

Bez tych elementów, których raczej przeciętny operator fulfillment nie posiada, trudno zmieścić się w oczekiwanym czasie wykonania zadania. A jeszcze trudniej uzyskać efektywność kosztową. Jeśli więc trafi się zlecenie na co-packing, to zamiast próbować „wcisnąć” je obecnemu operatorowi 3pl, lepiej poszukać wyspecjalizowanego dostawcę usług co-packing. Inaczej praca się opóźni, a budżet kosztowy na pewno zostanie przekroczony.

Skontaktuj się z nami